203794
Book
In basket
Po rewolucyjne życie towarzyskie środowiska artystyczno-literackiego było jeszcze barwniejsze niż pokazują to teksty publikowane chociażby na łamach takich pism jak „Krasnyj żurnał dla wsiech” czy późniejszy „Krasnyj żurnał dla wsiech krasnych”. Literatura powstająca w nowym systemie brała się za klapy, prała po mordach, życząc sobie nawzajem rychłej śmierci. Goniono się po ulicach z rewolwerami. Donoszono na siebie. Przekupywano kochanki. Zabierano do łagra żony. Niszczono rękopisy powieści, dramatów. W najlepszym wypadku wykradano. Tworzono grupy nacisku, które pożerały idących samotnie literatów, Podsumowując: robiono to wszystko, co powinno się robić w totalitarnym państwie literatury. Jak było w środowiskach artystycznych? Dla przykładu: w Czerwonym Klubie Czerwonego Aktora bili się kijami bilardowymi gdzie popadło. Ci, którzy nie chcieli brać udziału w takim życiu literackim przemieszczali się w zacisze czarnomorskich lub kaukaskich kurortów do Kisłowodska, Władykaukazu, Tyflisu, Batumi i dalej. Jakby to były jedyne miejsca ratunku. W pewnym sensie tak, bo czerwoni prześladowcy zapominali z czasem o uciekinierach. Być może nie byłoby problemu. Ale literaci sami dawali znać o sobie. Bowiem trudno uciec jeżeli chce się ze wszystkich sił być współczesnym pisarzem – znanym i podziwianym. Nie pozostawało więc nic innego jak uczestniczyć w tej całej literackiej jatce, walcząc o sławę. Bez względu na rozwój sytuacji trzeba było jednak za coś jeść i popijać... A za tym pojawia się niezmiernie ważne pytanie, które stawia Bułgakow w utworze „Bohema”: Jak wyżyć z literatury? Z posłowia Barbary Dohnalik
Availability:
Wypożyczalnia Piła
There are copies available to loan: sygn. 114584 (1 egz.)
Notes:
Tytuł oryginału: Pan Piłsudskij i drugie rasskazy.
General note
Na stronie tytułowej w nazwisku autora skreślona litera "h", pod spodem wydrukowana litera "g".
Reviews:
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again